Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że mając na myśli problemy transportu mam na myśli problemy transportu publicznego. Jego rozwój, kosztem transportu prywatnego, leży mi na sercu. Na sercu i na myśli. Racjonalna bowiem analiza zasobów ograniczonej przepustowości infrastruktury miejskiej i troska o stan środowiska naturalnego zmusza nas do ograniczenia wjazdu do centrum samochodem prywatnym dla osób naprawdę tego potrzebujących a więc starszych, chorych, kalekich, z małymi dziećmi czy wielkogabarytowym bagażem. Wszyscy inni mogą korzystać z transportu publicznego.

Jeśli ktoś domaga się prawa postoju samochodu osobowego w centrum to, niezależnie od ewentualnych opłat za parkowanie w miejscu należącym do miasta, kierowcy powinni mieć wykupiony bilet dzienny komunikacji miejskiej. Oczywiście wykupienie karty kwartalnej ZTM jest mile widziane. Jedną z metod zachęcania do korzystania z tramwajów i autobusów jest uprzywilejowanie ich w ruchu miejskim. W ostatnim okresie nieco zrobiono w tym zakresie w Warszawie. W szczególności wydzielono odrębne pasy dostępne wyłącznie dla autobusów. Za przykład może posłużyć odcinek ulicy Grójeckiej od ulicy Juliana Niemcewicza do placu Artura Zawiszy. Ten kilkusetmetrowy odcinek dzieli w połowie ulica Daleka. Na każdym z dwu odcinków utworzono w dużym fragmencie pas dla autobusów. Na kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem pas się kończy, aby umożliwić samochodom prywatnym wcześniejsze przygotowanie się do skrętu w prawo. Jednak kierowcy wykorzystują koniec pasa dla autobusów dla szybszego przejazdu na wprost, w kierunku placu Artura Zawiszy.

Chciałbym zaproponować kolejny krok w zwiększaniu przywilejów autobusów transportu publicznego. Należy zróżnicować kierunek jazdy na ostatnich kilkudziesięciu metrach przed skrzyżowaniem dla autobusów i dla pozostałych samochodów. Konkretnie należy namalować strzałki na jezdni nakazujące skręt w prawo i domalować do nich strzałki zezwalające wyłącznie autobusom na jazdę na wprost. Takie rozwiązanie funkcjonuje już w innych miastach od dawna, na przykład w Krakowie. Tam strzałki dla ruchu autobusów mają kolor żółty. Jeśli w Warszawie strzałki koloru żółtego są wykorzystywane dla zaznaczania tymczasowo wyznaczonych kierunków ruchu, na przykład na czas remontu nawierzchni ulicy, to proponuję strzałki czerwono-żółte. Tak więc, na ulicy Grójeckiej, na skrajnie prawym pasie jezdni w odcinkach nie tylko dla autobusów, należy namalować białe strzałki nakazujące skręt w prawo i czerwono-żółte strzałki zezwalające autobusom na jazdę na wprost. Na odcinkach tylko dla autobusów można, dla większej ekspresji, namalować czerwono-żółte strzałki skierowane do przodu.

Podobnego charakteru uprzywilejowanie jest potrzebne na skrzyżowaniach, gdzie wiele autobusów skręca w lewo. Zaprezentuję dwa przykłady. Na wszystkich ulicach dochodzących do ronda Dmowskiego, położonym obok Metra Centrum, należy zmodyfikować przeznaczenie pasów. Skrajnie lewy pas należy pozostawić dla pojazdów skręcających w lewo. Kolejny należy przeznaczyć – jak do tej pory – do jazdy na wprost oraz – nowość – do skrętu w lewo dla autobusów, Kolejny pas – jak do tej pory – do jazdy na wprost. A prawy pas wyznaczyć wyłącznie do skrętu w prawo za wyjątkiem autobusów, które będą mogły jechać na wprost. Te autobusy, które skręcają w lewo szybko przejadą przez środek ronda i po skręcie w lewo znajdą wolne miejsce na prawym pasie. Będą mogły swobodnie opuścić rondo po zmianie fazy sygnalizacji świetlnej. Czas przejazdów autobusów komunikacji miejskiej skróci się wyraźnie, natomiast zakaz jazdy na wprost na prawym pasie nie ograniczy istotnie kierowców samochodów prywatnych. Podobnie rozwiązanie może być zastosowane prawie wszędzie, choćby na ulicy Płockiej, na odcinku pomiędzy ulicą Górczewską a Wolską. Przed skrzyżowaniem z ulicą Wolską są trzy pasy, z których lewy jest przeznaczony dla pojazdów skręcających w lewo, środkowy dla pojazdów jadących na wprost, a prawy dla pojazdów skręcających w prawo albo jadących na wprost. Oprócz zmiany charakteru prawego pasa – tylko dla skręcających w prawo i dla autobusów jadących na wprost, proponuję zmienić przeznaczenie środkowego pasa. Należy pozostawić go dla pojazdów jadących na wprost i dodatkowo przeznaczyć dla autobusów skręcających w lewo. Takie rozwiązanie skróci czas przejazdu przez skrzyżowanie autobusów komunikacji miejskiej.

Faktyczną przyczyną małej przepustowości wymienionego skrzyżowania – w zakresie lewoskrętu – jest mały dystans pomiędzy do najbliższej sygnalizacji świetlnej. Na odcinku do skrzyżowania z ulicą Skierniewicką mieści się niewiele pojazdów. Jeśli sygnalizacja świetlana nie jest właściwie zsynchronizowana to pojazdy czekają na przejazd dwukrotnie. Należy synchronizować ciągi komunikacyjne. Jeśli nie jest to możliwe to przynajmniej synchronizujmy sygnalizację na dwu kolejnych, blisko położonych skrzyżowaniach. Na takich skrzyżowaniach jako regułę należy przyjąć dwie zasady synchronizacji. Pierwsza obowiązywałaby od północy do południa, druga od południa do północy. Idea, jaką chce zaprezentować, to odrębna synchronizacja rano na kierunek wjazdu do centrum miasta i popołudniowa, na wyjazd z centrum miasta. Umożliwi to większą przepustowość dwu skrzyżowań łącznie w czasie, gdy jest jeden kierunek ruchu ma wyraźnie większe natężenie.

Rondo buspasy